Niewidzialna sieć Ziemi. Czy starożytni budowali świątynie w miejscach, których energii jeszcze nie rozumiemy?
Kamienne kręgi. Stare sanktuaria. Źródła, wzgórza, uskoki skalne i miejsca, do których ludzie powracają od tysięcy lat. Łączy je tylko historia? A może istnieje jeszcze coś, czego nie widać na zwykłej mapie? PROLOG — Miejsce, którego nie wybrano przypadkiem Wyobraź sobie, że stoimy kilka tysięcy lat temu na pustym wzgórzu. Nie ma dróg. Nie ma miast. Nie ma satelitów, urządzeń pomiarowych, kompasu ani map geologicznych. Jest tylko wiatr, kamień, niebo i człowiek, który patrzy na krajobraz. Ma przed sobą ogromną przestrzeń. Mógłby postawić kamienny krąg niemal wszędzie. A jednak wybiera właśnie to miejsce. Po wielu pokoleniach inni ludzie wracają tutaj. Później pojawia się sanktuarium. Jeszcze później legenda. Ktoś mówi, że miejsce jest święte. Ktoś inny, że można tutaj odczuć coś niezwykłego. Mijają setki lat. Legenda trwa. A potem człowiek zaczyna mierzyć Ziemię. I odkrywa, że planeta wcale nie jest nieruchomą bryłą skały. W jej wnętrzu powstaje pole magne...