Cykl „Pieniądz przyszłości” — Reportaż 10
Cyfrowe wykluczenie – co z seniorami, osobami ubogimi i mieszkańcami małych miejscowości?
Cykl „Pieniądz przyszłości” — Reportaż 10
Prolog – przyszłość nie dla wszystkich?
Wyobraźmy sobie kobietę po siedemdziesiątce, która od kilkudziesięciu lat robi zakupy w ten sam sposób.
Idzie do sklepu.
Wyciąga banknot.
Odbiera resztę.
Wie dokładnie, ile pieniędzy zostało jej w portfelu.
Nie korzysta z bankowości mobilnej. Smartfon ma głównie po to, aby zadzwonić do rodziny. Nie rozumie kodów QR, uwierzytelniania biometrycznego ani komunikatów o aktualizacji aplikacji.
Teraz wyobraźmy sobie drugą osobę.
Mieszka w małej miejscowości. Internet działa dobrze przez większość dnia, ale w niektórych miejscach zasięg znika. Do najbliższego oddziału banku trzeba jechać kilkadziesiąt kilometrów.
I trzecią.
Ma niewielkie dochody. Telefon ma już kilka lat. Bateria szybko się rozładowuje, pamięć jest pełna, a kolejnego urządzenia nie może po prostu kupić za kilkaset euro.
W futurystycznych prezentacjach cyfrowego pieniądza często widzimy młodą osobę z najnowszym smartfonem.
Ale państwowy pieniądz nie może być projektowany tylko dla człowieka z nowoczesnym telefonem, szybkim internetem i wysokimi kompetencjami cyfrowymi.
Jeżeli cyfrowa waluta ma być prawdziwym pieniądzem publicznym, musi działać również dla tych, którzy technologii nie rozumieją, nie posiadają albo nie chcą jej używać.
I właśnie tutaj zaczyna się jeden z najtrudniejszych problemów całej cyfrowej rewolucji finansowej:
Jak unowocześnić system, nie pozostawiając części społeczeństwa przed zamkniętymi drzwiami?
1. Europa jest cyfrowa – ale nie wszyscy Europejczycy w takim samym stopniu
Na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda bardzo dobrze.
Internet jest powszechny.
Smartfony znajdują się niemal wszędzie.
Bankowość elektroniczna stała się codziennością.
Ale sam dostęp do internetu nie oznacza jeszcze umiejętności bezpiecznego korzystania z cyfrowych finansów.
Według danych przywołanych w materiale w 2025 roku około 60 procent mieszkańców Unii Europejskiej w wieku 16–74 lat posiadało co najmniej podstawowe kompetencje cyfrowe.
Oznacza to, że około czterech na dziesięciu mieszkańców badanego przedziału wiekowego nie osiągało tego poziomu.
Różnice były również bardzo duże w zależności od poziomu wykształcenia.
W grupie osób z wysokim poziomem formalnego wykształcenia podstawowe kompetencje cyfrowe posiadało znacznie więcej osób niż wśród ludzi z niskim poziomem wykształcenia.
To pokazuje podstawowy problem:
cyfryzacja może rozwijać się szybciej niż zdolność części społeczeństwa do bezpiecznego korzystania z niej.
2. „Mam internet” nie znaczy „umiem zarządzać cyfrowymi pieniędzmi”
Ktoś może codziennie korzystać z Facebooka, YouTube'a albo komunikatora i nadal mieć poważne problemy z bankowością elektroniczną.
Finanse wymagają innego poziomu pewności.
Trzeba umieć rozpoznać:
- fałszywy link,
- podrobioną stronę banku,
- phishing,
- próbę wyłudzenia kodu,
- fałszywego konsultanta,
- niebezpieczną aplikację,
- podejrzaną wiadomość,
- prośbę o udostępnienie ekranu.
Jedno błędne kliknięcie może kosztować znacznie więcej niż zwykły błąd podczas korzystania z internetu.
Według materiału Europejski Bank Centralny wskazywał w 2026 roku, że więcej niż co piąty Europejczyk nie czuje się komfortowo podczas korzystania z cyfrowych usług finansowych.
To ogromna grupa.
I nie można jej traktować jako problemu, który sam zniknie wraz z upływem czasu.
Pieniądz publiczny musi działać również wtedy, gdy użytkownik nie jest ekspertem technologicznym.
3. Senior nie jest problemem do naprawienia
Łatwo powiedzieć:
„Trzeba po prostu nauczyć seniorów obsługi smartfonów.”
Edukacja cyfrowa jest potrzebna.
Ale nie wystarcza.
Człowiek może mieć:
- problemy ze wzrokiem,
- ograniczoną sprawność dłoni,
- trudności z odczytywaniem małych elementów,
- problemy z pamięcią,
- kłopot ze słuchem,
- obawę przed popełnieniem kosztownego błędu.
Dobry system nie powinien wymagać, aby człowiek dostosowywał się do technologii.
To technologia powinna być projektowana tak, aby dostosować się do człowieka.
Dlatego znaczenie mają:
- duże czcionki,
- proste procedury,
- komendy głosowe,
- czytelne elementy nawigacyjne,
- uproszczony interfejs.
W materiale wskazano również, że projektowana aplikacja cyfrowego euro ma uwzględniać wysokie standardy dostępności.
4. Cyfrowa waluta nie powinna oznaczać obowiązkowej aplikacji
To może być jedno z najważniejszych założeń całego projektu.
Cyfrowa waluta nie powinna oznaczać obowiązku używania smartfona.
Dostęp do niej może być możliwy przez różne kanały.
Jednym z nich będzie aplikacja.
Ale możliwe są również:
- fizyczna karta,
- bankowość elektroniczna,
- usługi dostawców płatności,
- specjalne rozwiązania dla osób wymagających dodatkowej pomocy.
To niezwykle ważne.
Bo jeśli cyfrowy pieniądz publiczny wymaga najnowszego smartfona, przestaje być naprawdę publiczny.
5. A co z człowiekiem bez konta bankowego?
To kolejny fundamentalny problem.
W wielu krajach większość mieszkańców posiada rachunek bankowy.
Ale większość to nie wszyscy.
Istnieją osoby:
- bez rachunku,
- bez stałego adresu,
- żyjące w trudnej sytuacji finansowej,
- uchodźcy,
- osoby dopiero rozpoczynające samodzielne życie,
- ludzie, którzy z różnych powodów nie chcą korzystać z tradycyjnego banku.
Jeżeli cyfrowe euro wymagałoby zwykłego rachunku bankowego, część społeczeństwa zostałaby automatycznie wykluczona.
Dlatego jednym z ważnych kierunków projektu jest umożliwienie podstawowego dostępu także osobom bez klasycznego konta bankowego.
Pomoc mogłyby zapewniać wyznaczone instytucje publiczne.
Na przykład urząd albo placówka pocztowa.
To oznaczałoby, że publiczny pieniądz cyfrowy nie byłby dostępny wyłącznie poprzez prywatny bank.
6. Poczta może odzyskać nową rolę
Jeszcze niedawno mogło się wydawać, że rozwój technologii zmniejszy znaczenie tradycyjnych punktów obsługi.
Cyfrowy pieniądz może paradoksalnie sprawić, że fizyczne placówki ponownie staną się bardzo potrzebne.
Wyobraźmy sobie starszą osobę, która nie radzi sobie z konfiguracją portfela.
Przychodzi do placówki.
Pracownik:
- potwierdza jej tożsamość,
- pomaga uruchomić usługę,
- wyjaśnia podstawowe funkcje,
- pokazuje, jak dokonać płatności,
- pomaga odzyskać dostęp po utracie urządzenia.
W świecie coraz bardziej cyfrowym fizyczny punkt kontaktu może stać się nie reliktem przeszłości, lecz:
elementem bezpieczeństwa społecznego.
7. Cyfrowy pieniądz za gotówkę
Jeszcze ciekawsze jest inne rozwiązanie.
Osoba bez rachunku bankowego powinna mieć możliwość zamiany gotówki na cyfrowe środki i odwrotnie.
Przynosi banknoty.
Otrzymuje odpowiadającą im wartość do cyfrowego portfela.
Albo wykonuje operację w przeciwną stronę.
To tworzy most pomiędzy światem analogowym i cyfrowym.
Bez takiego mostu cyfrowy pieniądz mógłby stać się zamkniętym systemem dostępnym głównie dla ludzi już uczestniczących w gospodarce elektronicznej.
8. Ubóstwo cyfrowe istnieje naprawdę
Często słyszymy:
„Przecież każdy ma telefon.”
Ale telefon nie jest jednorazowym zakupem.
Potrzebuje:
- sprawnej baterii,
- aktualnego systemu,
- wolnej pamięci,
- dostępu do internetu,
- czasem abonamentu,
- ładowarki,
- okresowej wymiany.
Dla dobrze zarabiającej osoby nowy smartfon może być zwykłym wydatkiem.
Dla człowieka żyjącego z ograniczonego budżetu może być poważnym obciążeniem.
Jeżeli możliwość kupienia jedzenia zależałaby od posiadania odpowiedniego urządzenia, sprzęt elektroniczny przestałby być wygodnym dodatkiem.
Stałby się warunkiem uczestnictwa w gospodarce.
To bardzo niebezpieczna granica.
9. Co, jeśli telefon jest za stary?
System operacyjny przestaje otrzymywać aktualizacje.
Producent kończy wsparcie.
Aplikacja wymaga nowszej wersji.
Telefon nadal działa.
Można z niego dzwonić.
Ale cyfrowy portfel już się nie uruchamia.
Taki scenariusz znamy z wielu współczesnych aplikacji.
Przy serwisie rozrywkowym jest to irytujące.
Przy pieniądzu publicznym byłoby znacznie poważniejsze.
Dlatego standardy cyfrowej waluty powinny być projektowane z myślą o:
długiej kompatybilności i alternatywnych urządzeniach.
Pieniądz nie może mieć takiego samego cyklu życia jak aplikacja społecznościowa.
10. Mała miejscowość nie może zostać finansowo odłączona
Cyfrowa rewolucja najłatwiej rozwija się w dużym mieście.
Szybki internet.
Wiele banków.
Dobre pokrycie siecią.
Nowoczesne terminale.
Na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach sytuacja może wyglądać inaczej.
Nawet jeśli dostęp do internetu jest szeroki, różnice mogą dotyczyć:
- jakości połączenia,
- zasięgu,
- sprzętu,
- kompetencji użytkowników,
- dostępu do pomocy.
Dla systemu płatniczego nawet niewielka różnica może mieć ogromne znaczenie.
11. Offline może być rozwiązaniem nie tylko na blackout
W poprzednim reportażu płatności offline pojawiały się jako zabezpieczenie podczas awarii.
Ale mają jeszcze jedną ważną funkcję.
Mogą ograniczać wykluczenie geograficzne.
Jeżeli w sklepie na wsi internet działa słabo, cyfrowa waluta nie powinna automatycznie przestawać działać.
Możliwość lokalnego przechowywania części środków i dokonywania transakcji bez stałego połączenia może być jednym z warunków rzeczywistej powszechności cyfrowego pieniądza.
Tryb offline nie jest więc tylko technicznym dodatkiem.
Może stać się narzędziem społecznej dostępności.
12. Ale nawet offline nie rozwiąże wszystkiego
Nie wolno jednak popełnić błędu i uznać:
„Skoro istnieje tryb offline, problem wykluczenia znika.”
Nie znika.
Osoba nadal potrzebuje:
- urządzenia albo karty,
- umiejętności obsługi,
- możliwości uruchomienia portfela,
- pomocy w razie problemu,
- miejsca, w którym można uzyskać wsparcie.
Technologia offline rozwiązuje problem łączności.
Nie rozwiązuje automatycznie problemu wieku, niepełnosprawności, kosztów, braku wiedzy czy braku zaufania.
13. Dostępność musi powstawać razem z systemem
Drobne decyzje projektowe mogą zdecydować o tym, czy cyfrowy pieniądz będzie naprawdę dostępny.
Przycisk może być za mały.
Kontrast zbyt słaby.
Komunikat głosowy niedostępny.
Kod może wygasać zbyt szybko.
Procedura może być trudna dla osoby z ograniczoną sprawnością dłoni.
Dlatego dostępności nie można dodawać dopiero pod koniec projektu.
Musi powstawać razem z nim.
W materiale wskazano, że przy pracach nad cyfrowym euro uwzględniana jest współpraca z organizacjami reprezentującymi osoby z niepełnosprawnościami.
To właściwy kierunek.
Najlepszego systemu nie projektuje się wyłącznie o użytkownikach.
Projektuje się go z użytkownikami.
14. Prostota może być ważniejsza niż liczba funkcji
Branża technologiczna często zakłada, że więcej funkcji oznacza lepszy produkt.
W przypadku pieniądza publicznego może być odwrotnie.
Najważniejszy ekran może potrzebować tylko kilku elementów:
Saldo.
Zapłać.
Odbierz.
Historia.
Pomoc.
Im więcej przycisków, reklam, ustawień, powiadomień i dodatkowych usług, tym większa szansa, że mniej doświadczony użytkownik popełni błąd.
W przypadku publicznego pieniądza prostota może być nie tylko kwestią wygody.
Może być elementem bezpieczeństwa.
15. Pomoc musi istnieć poza ekranem
Wyobraźmy sobie komunikat:
„Błąd 0x471A. Autoryzacja niemożliwa.”
Dla informatyka może to być banalna informacja.
Dla osiemdziesięcioletniego użytkownika może oznaczać koniec możliwości skorzystania z własnych pieniędzy.
Dlatego publiczny system finansowy musi zapewniać:
- telefoniczną pomoc,
- fizyczne punkty obsługi,
- jasne procedury reklamacyjne,
- możliwość kontaktu z człowiekiem,
- procedury odzyskiwania dostępu.
Chatbot może pomagać.
Nie powinien być jedyną drogą prowadzącą do własnych pieniędzy.
16. Nowa technologia stworzy nowy język oszustów
Każda nowa technologia finansowa daje przestępcom nowe narzędzia manipulacji.
W przyszłości możemy usłyszeć:
„Proszę zaktualizować portfel cyfrowego euro.”
„Pana środki offline zaraz wygasną.”
„Proszę przesłać kod aktywacyjny.”
„Musimy zweryfikować portfel CBDC.”
To mogą być odpowiedniki dzisiejszych fałszywych telefonów z banku.
Im bardziej skomplikowany system, tym łatwiej oszustowi przekonać człowieka, że czegoś nie rozumie.
Dlatego użytkownik powinien dokładnie wiedzieć:
- czego instytucja nigdy od niego nie zażąda,
- jak wygląda prawdziwa aplikacja,
- jak sprawdzić komunikat,
- gdzie zgłosić podejrzenie oszustwa.
17. Wykluczenie może oznaczać również brak zaufania
Człowiek może posiadać telefon, internet, konto i odpowiednie kompetencje.
A mimo to nie chcieć korzystać z cyfrowej waluty.
Dlaczego?
Bo nie ufa systemowi.
Obawia się śledzenia.
Nie chce przechowywać pieniędzy w telefonie.
Woli banknot.
To również należy traktować poważnie.
Dobrowolność może być jednym z najważniejszych warunków społecznej akceptacji cyfrowego pieniądza.
Technologia nie powinna stawać się obowiązkiem tylko dlatego, że jest nowoczesna.
18. Gotówka pozostaje częścią rozwiązania
W debacie o cyfrowym wykluczeniu gotówka pełni wyjątkową rolę.
Nie wymaga kompetencji cyfrowych.
Nie potrzebuje telefonu.
Nie wymaga konta.
Nie zależy od producenta urządzenia.
Nie potrzebuje aktualizacji.
Jest intuicyjna.
Dlatego cyfrowa inkluzja nie powinna polegać na odbieraniu ludziom analogowej alternatywy.
Nowa technologia powinna poszerzać wybór, a nie go ograniczać.
19. Najgorszy scenariusz: społeczeństwo dwóch prędkości
Wyobraźmy sobie przyszłość, w której większość ludzi płaci automatycznie.
Telefonem.
Zegarkiem.
Samochodem.
Przez AI.
Transakcje trwają ułamki sekundy.
Obok istnieje jednak grupa, która przy każdej czynności potrzebuje pomocy.
Nie może kupić biletu.
Nie rozumie aktualizacji.
Nie posiada kompatybilnego urządzenia.
Musi jechać do innego miasta, żeby rozwiązać problem.
Byłoby to nowe:
wykluczenie finansowe stworzone przez technologię.
Nie dlatego, że pieniądze zniknęły.
Dlatego, że sposób dostępu do nich stał się zbyt skomplikowany.
20. Cyfrowe euro może jednak zrobić coś odwrotnego
Istnieje również scenariusz pozytywny.
Dobrze zaprojektowany publiczny pieniądz cyfrowy może zmniejszyć wykluczenie finansowe.
Osoba bez rachunku bankowego otrzymuje prosty portfel.
Podstawowe usługi są bezpłatne.
Może zamienić gotówkę na cyfrowe euro.
Korzysta z karty, a nie ze smartfona.
Płaci offline tam, gdzie zasięg jest słaby.
Jeśli pojawia się problem, idzie do publicznego punktu obsługi.
Osoba niewidoma korzysta z interfejsu głosowego.
Senior korzysta z dużych przycisków i prostego trybu.
W takim modelu cyfrowa waluta nie zamyka drzwi.
Otwiera kolejne.
21. Technologia może być inkluzywna tylko wtedy, gdy pozostawia wybór
To prawdopodobnie najważniejsza zasada.
Jeden użytkownik wybierze telefon.
Drugi kartę.
Trzeci gotówkę.
Czwarty tryb offline.
Piąty będzie potrzebował pomocy pracownika.
Każdy nadal powinien móc zapłacić.
Największym błędem byłoby założenie, że wszyscy ludzie powinni korzystać z pieniędzy dokładnie w ten sam sposób.
Nie korzystają.
I nigdy nie korzystali.
22. Przyszłość finansów będzie testem społecznym
Stworzenie cyfrowego portfela nie jest najtrudniejszą częścią projektu.
Znacznie trudniejsze jest stworzenie systemu, z którego może korzystać:
- dwudziestolatek,
- osiemdziesięciolatek,
- osoba niewidoma,
- człowiek bez rachunku bankowego,
- mieszkaniec centrum miasta,
- mieszkaniec małej miejscowości,
- osoba posiadająca najnowszy telefon,
- osoba korzystająca ze starego urządzenia.
Jeżeli cyfrowa waluta zda ten test, może stać się naprawdę publicznym pieniądzem.
Jeżeli nie — powstanie nowoczesny system dostępny przede wszystkim dla tych, którzy potrafią nadążyć za technologią.
Refleksja – nie każdy musi wejść do przyszłości przez ten sam ekran
Być może właśnie tutaj znajduje się najważniejsza odpowiedź na problem cyfrowego wykluczenia.
Przyszłość nie powinna wymagać od wszystkich tego samego urządzenia.
Nie powinna wymagać tej samej wiedzy.
Nie powinna uzależniać prawa do korzystania z własnych pieniędzy od modelu telefonu.
Technologia finansowa powinna działać jak dobra infrastruktura miejska.
Nie zastanawiamy się nad nią, kiedy działa.
Po prostu jest dostępna.
Dla wszystkich.
Dlatego sukces cyfrowego euro nie będzie można oceniać wyłącznie liczbą transakcji na sekundę.
Prawdziwy test będzie znacznie prostszy:
Czy osoba, która nie posiada smartfona, nie ma konta bankowego albo nigdy wcześniej nie korzystała z cyfrowego portfela, nadal będzie mogła bezpiecznie kupić chleb?
Jeżeli odpowiedź brzmi „tak” — technologia rzeczywiście zrobiła krok naprzód.
Jeżeli brzmi „nie” — nie zbudowaliśmy przyszłości pieniądza.
Zbudowaliśmy nową barierę wejścia do społeczeństwa.
W następnym reportażu:
Nowa wojna o pieniądz – dolar, euro, juan i waluty cyfrowe
„Nie wszystko, co zostało zapisane, zostało zrozumiane.”
Strefa Odkryć – tam, gdzie pytania są cenniejsze niż odpowiedzi.
#PieniądzPrzyszłości #CyfroweWykluczenie #CBDC #CyfroweEuro #Seniorzy #Dostępność #InkluzjaCyfrowa #FinTech #PłatnościCyfrowe #PłatnościOffline #Gotówka #BankowośćCyfrowa #OchronaKonsumenta #BezpieczeństwoFinansowe #TechnologiePrzyszłości #StrefaOdkryć

Komentarze
Prześlij komentarz